| << | Luty 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | | | | |
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
246
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
12
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
1
|
|
Księga gości
|
|
|
2006-12-25
Rada 1: Szacunek cz.1
|
Najważniejsze jest według mnie to, czy do KOBIETY odnosimy się z szacunkiem. Chodzi przede wszystkim o takie rzeczy jak otwieranie drzwi przed płcią piękną, puszczanie przodem, prowadzenie kobiety tak, by nie szła od strony ulicy itp. Są to oczywiście rzeczy podstawowe i nie o takich chcę tu pisać. Kto z nas facetów wpadnie na taki pomysł, by ustąpić młodej dziewczynie miejsce w tramwaju, autobusie czy nawet zatłoczonym busie. Mam około 185 cm wzrostu. Kiedy ustępuję miejsca w busie (nie tylko dziewczynie, ale i starszym ludziom) to muszę stać niestety patrząc pod nogi. Po 15 minutach tak mnie kark boli, że szkoda gadać. Ale polecam. Kiedy wchodzi dziewczyna do busa i musi stać, nie ma ciekawej miny (w takiej sytuacji raczej nikt nie ma ciekawej miny). Wtedy mówię żeby siadła, bo ja nie będę siedział, a kobieta stała. Bywa, że innym młodym facetom szczęki tak nisko opadają, że szkoda gadać. Mnie natomiast spotyka niesamowity zaszczyt. Chodzi tu o spojrzenie. Chociaż trwa ono chwilę, kiedy nasze oczy spotykają się, wiem że jestem kimś w jej oczach. To jest dla mnie największą nagrodą. Szacunek należy się paniom nawet dla ich tych śmiesznych rzeczy, jakie trzymają o swoich kosmetyczkach, dla czynności wykonywanych w łazience nawet przez 2 godziny. Czemu??? Ponieważ panie robią to wszystko dla nas facetów. Chcą być piękne w naszych oczach, niepowtarzalne, doceńmy to że stroją się nie dla siebie TYLKO dla NAS. My natomiast zamiast powiedzieć im jakieś miłe słowo w podzięce, palniemy jakimś głupawym tekstem często nie na miejscu. Przyznam się tutaj szczerze, że NIGDY nie zauważam że moja dziewczyna zmieniła kolor włosów. Nawet gdy zamiast jednego robi sobie dwa kolory. Raz zdarzyło się, że moja szwagierka mnie poinformowała o nowej fryzurze mojego słoneczka, a ja będąc na drugi dzień u niej i tak nic nie zauważyłem. Na szczęście wszystko inne zauważam, no może jeszcze za wyjątkiem nowych dziurek w uchu, ale ma już ich tam sporo to jedna więcej czy mniej nie robi mi różnicy J. Starajmy się także zrozumieć potrzebę posiadania przez kobiety takiej ilości kosmetyków. One tego potrzebują i zawsze potrzebowały. My tego nie zmienimy. Dla mnie jest dziwne np. posiadać lakier do paznokci w 10 odmianach czerwonego, ale to szanuję. W sumie widzę może 2 odcienie, reszta jest taka sama. Niestety nie dla nich. To, że kobiety rozróżniają więcej kolorów, świadczą o tym ich czasem niesamowite nazwy: ecru, beżowy czy jeszcze jakieś tam inne. Dla mnie to po prostu szary. A nazwy kolorów od kwiatów?? Fiołkowy, różany, jaśminowy, herbaciany?? Albo te z dodatkiem pastelowy, miodowy?? Czasem to głowa puchnie od tego. Ale zamiast wyśmiewać się z tego, spróbujmy spojrzeć na te nazwy jak inna kobieta. Bez głupich śmiechów, docinek, tak jakbyśmy wiedzieli o co chodzi. Starajmy się orientować. Wiecie jakie to zaskoczenie jest dla kobiety, kiedy spodziewa się jakiejś głupawej reakcji z naszej strony, a my zareagujemy całkiem normalnie i poważnie?? Wróćmy jednak do czynności kosmetycznych. Kiedy kobieta się robi na bóstwo jest tak skupiona, że nawet za próbę rozmowy z nią możemy dostać opieprz. Pospieszamy, ponaglamy, denerwujemy się na nie o to że tyle im to schodzi. Poproście czasem wasze panie kiedyś o to, żebyście to Wy mogli je pomalować (trzeba się tylko w trakcie pytać co do czego służy:)). Zobaczycie. Że zejdzie wam na „głupim” malowaniu oka 3 razy więcej czasu niż im a efekt będzie mierny. |
|
Komentarzy:
8
|
|
2006-12-25
Rada 1: Szacunek cz.2
|
Albo malowanie paznokci. Pomalujecie paznokieć a z nim połowę palca. Jedno jest pewne: zabawa jest przednia, zwłaszcza kiedy to panie na was ćwiczą makijaż wieczorowy. Ja już część kosmetyków mojej dziewczyny miałem na sobie J. Możecie sobie pomyśleć co chcecie, ale ja wiem że świetnie się wtedy bawiliśmy, a śmiechu co niemiara. Reasumując trzeba się przyzwyczaić do tego, że kobieta musi mieć „swoje zabawki” tak jak i my swoje. Kiedy my się z nich naśmiewamy, to jest fajnie. Ale kiedy ona zaczyna się śmiać z naszych klejonych modeli samolotów, znaczków pocztowych, figurek z jajek kinder czy jeszcze jakiś innych rzeczy to jesteśmy źli. Traktujemy to jak obrazę majestatu. Tak więc potraktujmy ich „zabawki” jak wielkie i wspólne hobby kobiet. Kolejną rzeczą są ich tematy rozmów. Kto z kim, gdzie i o kim, za ile, kiedy. Dwugodzinne rozmowy o technikach klejenia paznokci, o nowym chłopaku Jolki (zbieżność imienia przypadkowa i nie zamierzona) co podobno jest gejem, o nowym błyszczyku, o sukienkach na sylwestra i wiele innych. Czasem to aż nie do wiary co się słyszy. Ubaw czasem jest taki że nic więcej nie trzeba. Nawet piwa by złapać humorek. Popatrzmy na to inaczej. My rozmawiamy np. o hamulcach do auta, kartach graficznych, nowych grach komputerowych, czy innych rzeczach niepojętych dla drugiej strony. I nie lubimy, kiedy to z nas się śmieją, a w towarzystwie czasem potrafimy się zdenerwować na partnerkę, gdy ta wykaże się niewiedzą na temat np. Tibii. Dlatego też ja przywykłem do ich „monotematycznych rozmów”. Czasem nawet gdy byłem jedynym mężczyzną, kiedy do mojej dziewczyny przychodziły psiapsiółki, to osłuchałem się tego. Głupio było wyjść pooglądać TV, bo to niekulturalne. Teraz jednak nie mam problemu w doborze prezentu. Wiem jaki maja dziewczyna ma rodzaj włosów, jaką wrażliwą cerę, jaki rozmiar nosi. Nie muszę się martwić, że kupię kosmetyk nie taki jak trzeba. Znam ulubionych producentów perfum, zapachy, kupię bez problemów nawet odpowiedni puder jak zajdzie potrzeba. Dla nich to już coś. To im imponuje, a nam ułatwia wiele. Pozostała jeszcze rzecz najważniejsza. Szacunek w towarzystwie. Przytoczę tu pewną historię. Pewien chłopak był kibicem. Kochał pewną drużynę piłkarską. Był rozrywkowy, zawsze miał wiele do powiedzenia na każdy temat. Znał bardzo dużo osób, a za przyjaciół oddałby życie. W spotkaniach towarzyskich był duszą towarzystwa. Lubił się napić. Podobała mu się pewna dziewczyna. On jej też, ale nie była tego pewna do końca. Czemu?? Brakowało jej pewności, że może na niego liczyć. Ona zajmowała w jego systemie wartości DOPIERO 3 miejsce: po klubie piłkarskim i zabawie przy wódce. Często bywało tak, że wypraszano ich z lokali przez jego zachowanie. Raz można. Może dwa, ale nie ciągle. Jak żyć z kimś kogo znają wszędzie jako pijaka? Ona potrzebowała wsparcia kiedy było ono potrzebne, romantyzmu. I na moich oczach rozpadło się coś co mogło być piękne. PANOWIE sami wyciągnijcie wnioski. Może kumple są ważni, ale pamiętajcie, że to nie z nimi się żenicie, nie z nimi będziecie mieć dzieci.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2006-12-24
Wprowadzenie
|
Jestem typem faceta, który nie uważa się za przystojniaka, na którego lecą kobiety. Wydaje mi się, że raczej trzeba długo szukać takiej, której się spodobam. Jeżeli mam być szczery to w moim 24 letnim życiu spotkałem takich kobiet 2. Nie oznacza to jednak, że nie jestem w stanie odnaleźć tej jedynej. Mam dziewczynę, wspaniałą, mądrą, piękną, jednym słowem wyjątkową. Dodam jeszcze, że nie zalicza się ona do grona tych 2 sztuk którym się podobałem. W życiu długo doskwierała mi negatywna samoocena mojego wyglądu. Mówią jednak, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Muszę powiedzieć, że coś w tym jest. Spory kawał czasu nie miałem dziewczyny, szukałem i błądziłem. W tym okresie nauczyłem się obserwacji kobiet, zrozumiałem ich tok rozumowania, pewne wartości jakimi się kierują, nawet można by rzec, że na niektórych babskich rzeczach znam się dobrze (wiem np co to zelotka :)). Bywało nawet, że doradzałem kobietą w różnych babskich sprawach i to z powodzeniem, co potrafiło czasem zaskoczyć kobiete. Doszedłem do wniosku, że facet jest w stanie zdobyć każdą kobietę, zalezy to jednak od jego zaangażowania w sytuację. Dlatego też PANOWIE NIE PODDAWAJCIE SIĘ NIEPOWODZENIAMI. Ja o miłość mojej dziewczyny walczyłem 2 miesiące z jej negatywnym nastawieniem w stosunku do mojej osoby. Obecnie przez wielu naszych znajomych jesteśmy postrzegani jako idealna para. Dlatego też postaram się napisać kilka wskazówek dla Was PANOWIE, które pomogą wam zrozumieć KOBIETĘ, przez co uzyskacie pewną przewagę. Jednocześnie zaznaczam że nie jest moją intencją stworzenie poradnika na wyrywanie lasek. |
|
Komentarzy:
3
|
|
|